4 komentarze

  1. Spoko tekst, zgadzam się z tym co napisałeś.

    • Patryk pisze:

      Dzięki! Staram się, chociaż mam wrażenie, że nie wyczerpałem tematu, ale jednocześnie nie mogę „kisić” tekstu w nieskończoność. Człowiek, uczy się całe życie.

  2. Jędrzej pisze:

    Nie ma już pracy za jeden uśmiech i szczere chęci.

    Sytuacja zaczyna przypominać tę z początku lat dwutysięcznych. Masz pewne umiejętności, ale nikt Cię nie zatrudni, bo musisz mieć 5 lat doświadczenia. Nie zdobędziesz komercyjnego doświadczenia, bo Cię nie zatrudnią tak chętnie. Bo nie masz doświadczenia. Koło się zamyka.

    Masz jakąś radę, którą możesz dać juniorom, a nawet prejuniorom, którzy Cię czytają? A może to ja po prostu jestem pesymistą?

    • Patryk pisze:

      Racja. Jeszcze niedawno wystarczyło jako takie ogarnięcie z programowaniem i chęci. Dzisiaj już musisz mieć zestaw konkretnych umiejętności.
      Co do porady – Cóż. Trzeba się uczyć i trochę naklepać, ale ja 9 lat temu, jak zaczynałem na studiach, też tak miałem, że musiałem się konkretnych rzeczy nauczyć. W tej chwili nie uczyłbym się tego, co ma największe wzięcie (bo duża konkurencja), tylko tego z czym mam największe szanse. Oczywiście łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Wiem też, że jeśli lubię Front-End to nie uczę się RUSTa. Także niestety, łatwo nie jest. Chodzi mi o to, że łatwiej się „przebranżowić wewnętrznie” jak już jesteś w branży zatrudniony.
      Co do samego zestawu umiejętności, jestem zdania, że z githubem na poziomie „w porządku” i umiejętnościami juniora jesteś w TOP 20% kandydatów. Nadal są przecież osoby które tylko „chcą” sie zatrudnić. Pamiętaj, że zależy Ci na pracodawcy który jest rozsądny, a rozsądny pracodawca wymaga od juniora chęci, ogarnięcia i zaangażowania + coś ma wiedzieć. No chyba, że chcesz wejść na rynek pracy z przytupem.
      Z tym samym zestawem umiejętności i dodatkowo blogiem i podcastem, jesteś w TOP 1% kandydatów.
      Nie bądź pesymistą, bo rynek na prawdę sprzyja pracownikom. Pamiętam, zarabiałem 1,5k. 1,8k z premią i musiałem brać i całować w rączki. Teraz niedoszły junior może decdować czy mu się podoba, czy nie i zmieniać kiedy chce. Jak zobaczą, że coś już dałeś od siebie i chcesz kontynuować, przyjmą Cie z otwartymi rączkami, zatem głowa do góry!
      Niestety nie potrafię napisać niczego bardziej konkretnego. Wybacz 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *