TagGitHub

Continuous integration#03: Docker. Containers. Swarm.

Trzeci post nt. Continuous Integration.  Omówienie i krótki wstęp do inicjalizacji docker swarm, w celu utworzenia środowiska dla testów build serwerów. „Warsztat smokogromcy” „Atrybuty smoczego pogromcy” „Docker. Containers. Swarm.” Podejście kolejne Od czasu ostatniego wpisu dotyczącego Continous Integration, Continous Delivery, Continous Deployment, w kontekście testu build serwerów, minęło kilka miesięcy. W tym czasie popełniłem kilka mniej wymagających (ale nie mniej znaczących!) postów. Nabrałem trochę wprawy w blogowaniu i w wyrażaniu własnych myśli, a także nauczyłem się sporo w dziedzinie samej „developerki”. Uznałem, że czas powrócić do tematu automatyzacji, pobawić się trochę DevOpsowymi zabawkami.   Na dobrej zabawie, czas szybko płynie.   W tym wpisie wyjaśniam, jak widzę dalszą pracę z przygotowaniem środowiska i jak widzę kolejne kroki. Zastrzegam również, że jestem przygotowany na „bunt maszyn”...

Praca z Gitem. Nie tylko okienka, nie tylko konsola.

Słowem wstępu Praca z Gitem. Dużo się o nim mówi, zwłaszcza w środowisku .NET, głównie ze względu na to iż Microsoft kupił Github, a także udostępnił źródła .NET Standard i .NET Core na licencji Open Source (MIT). Osobiście, ciągle się uczę Gita i przy okazji sprawdzam, testuję różne rozwiązania około-gitowe. Wtyczki, narzędzia, różnego rodzaju integracje z Gitem. To sprawia, że wiem co mogę i ile mogę. Gita świetnie się obsługuje z poziomu konsoli czy terminala i przy tym pozostanę, ale zawsze dobrze mieć coś w zanadrzu.   Zamysł Ludzie są różni i różne potrzeby mają. Ha! Taki komunał na początek. Dlatego nie każdy będzie używać konsoli do pracy z Gitem. Osobiście uważam że jest to najlepsza droga ku temu, ale hej…każdy lubi „po swojemu”. Do tematu podszedłem od strony czysto użytkowej. Git jest wspaniały ale, jak ze wszystkim, nie dla każdego. Owszem, da się, ale czy to oznacza, że od razu trzeba? Dlatego filozofie nt. tego czy trzeba czy nie, zostawiam na...

Continuous integration#01: Warsztat smokogromcy

Jest to pierwszy post nt. Continuous Integration. W miarę pisania, będą się pojawiać kolejne. „Warsztat smokogromcy” „Atrybuty smoczego pogromcy”   W tym szaleństwie jest metoda Continuous Integration – według definicji jest to praktyka programistyczna, wedle której członkowie zespołu często winni scalać wyniki swojej pracy (przynajmniej raz dziennie). Potem jakiś automatyczny system buduje/testuje, powstałe wcześniej zintegrowane wersje kodu. Uważam że, do pełni szczęścia potrzebne są jeszcze procesy Continuous Delivery i Continuous Deployment. Sama praktyka programistów, którzy w miarę często (raz dziennie to jednak zbyt rzadko) commitują swoje zmiany, nie wystarczy. Bardzo ważną rolę odgrywają właśnie tzw. build serwery (Source automation servers), które potrafią budować projekty, testować je i dodatkowo publikować je na określone maszyny/serwery/środowiska. Tym tematem zajmiemy się innym razem. Tymczasem…   Teoria broni W tym cyklu...

Autor serwisu

Patryk

Społecznościowe

Instagram

Instagram has returned empty data. Please authorize your Instagram account in the plugin settings .

Newsletter



Historycznie

Tagi